Miasteczkowość

Życie jest trudne. Czy ktoś się ze mną nie zgodzi czy nie, ale to jest moja opinia na ten temat.

Ja żyje w średniej wielkości mieście w Polsce, nie dające wielkich możliwości pracy, kariery czy przede wszystkim nauki czy o aktywności obywatelskiej w życie publiczne nie mówiąc. Jednak miasto w którym żyje nie mogę uważać za brzydkie, wręcz przeciwnie jest piękne, a to tylko dzięki inteligentnemu zarządzaniu nim przez aktualnego włodarza miasta. Miasto prawdziwie Polsko-Europejskie.
Fakt, nie pisze o życiu tylko o miasteczku, ale to nie pomyłka, mój styl jest taki a nie inny i często będę zmieniał temat.
Kontynuując.
Co może mi dać życie w takim miasteczku ? Nic.
Więc w jakich okolicznościach takie miasto może się przydać ?
Człowiekowi po 20 (i przed) takie miasto to utrapienie. Nie nie można zrobić, pod względem kulturalnym i towarzyskim można się zanudzić. Kultura w mieście ogracznicza się do imprez kościelnych i imprez wydawanych przez Urząd Miasta, prócz tego jest jedno kino, teatr, pare muzeów w tym jeden prawdziwy okaz, ale mimo to ja powiem szczerze. Jest brak kultury wyższej.
Po prostu nie ma alternatyw, jest nadal to samo co pamiętają jeszcze nasi dziadkowie.

Uważam, że miasto którym aktualnie żyje jest dla ludzi którzy są ustatkowani życiowo. Chcący wychowywać swoje dzieci w względnie bezpiecznym miejscu, bez szumu wielkomiejskiego. Cisza.

Oczywiście nie chodzi mi o ciszę którą możemy posłuchać w środku lasu, albo na polu, tylko o ciszę miejską. Młode pokolenie miasta nie może wytrzymać tej ciszy i ucieka. Ucieczka kończy się powrotem po kilku latach w to samo miejsce. Wszak jest takie przysłowie “Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
A co z tymi co zostają ?
Spójrzcie na siebie. Młodzi czy starzy - różnica wieku, ale pewna “kultura” zostaje - piją wszyscy.
To jedyna rozrywka, jedyny sposób oderwania się do otoczającej nas rzeczywistości, bo jeżeli impreza nie może przyjść do Nas, to my przyjdziemy na imprezę.
Nie chcę mówić że jestem zwolennikiem nie spożywania alkoholu. Jestem przeciwnikiem opijania się. Uważam, że procenty mają wspomóc zabawę a nie przeważyć nad imprezą.

Miasto.
- Kim jesteś?
- Życiem, które tu powstało i tutaj się rozpadnie.

Dodaj Do

Powstanie

Według starożytnych wierzeń, miała nadejść chwila kiedy pewien anonimowy człek-internauta stworzy własnego bloga i zacznie go promować w “globalnej wiosce”.

Będzie pisał o wszystkim, ale i o niczym. Będzie pisał o miłości, nienawiści , o wszystkich dziwnościach świata. Będzie coś z humanizmu i techniki, od religii po wiedzę kosmiczną, od życia po śmierć.

Więc mój anonimowi czytelniku zapraszam do lektury !

Odrazu zastrzegam sobie jedno.
Wszelkie wydarzenia są prawdziwe. Jednak imiona i nazwiska oraz miejsca zostają zmienione.
Jeżeli ktoś z Was ma pytania, zapraszam do pisania do mnie na email: papierowyeter@gmail.com

Dodaj Do
Close
E-mail It